W.E. Henley
"Invictus"
Z okowów najmroczniejszej nocy
Których już nigdy dzień nie skruszy
Dziękuje bogom których mocy
Zawdzięczam twardość mojej duszy
I chociaż ogrom cierpień w koło
Me usta skargą nie splamione
Spadają ciosy na me czoło!
Choć zlane krwią to uniesione.
Tu gdzie sie rozpacz z bólem splata
Jedynie śmierć sie zakraść może
W grozie mijają długie lata
Lecz strach mnie nie zmógł
...I nie zmorze.!
I chociaż krocze wśród chaosu...
Błądząc w cierpieniach mrocznej głuszy
Jestem kowalem swego losu
...I kapitanem swojej duszy.
1849-1903
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz